poniedziałek, 6 sierpnia 2012

9 miesięcy Mai!


Maja skończyła dziś 9 miesięcy. W ciągu ostatniego miesiąca nauczyła się:

-przybierać pozycję na czworaka, ale jak na razie potrafi z niej tylko usiąść, o raczkowaniu nie ma mowy,
-coraz lepiej przemieszczać, ale na  pupie
(widać nie zamierza być taka jak większość niemowląt w jej wieku),
-pokazywać ( na razie wzrokiem) gdzie jest mama, tata, Kuba, tygrysek, piłka, huśtawka, szafka z kaszkami, krzesełko do karmienia itp.
-wyjmować małe rzeczy z dużych,
-podnosić z podłogi najmniejsze okruszki,
-jeść większe kawałki, całe owoce bez mielenia, lubi też biszkopty, chrupki kukurydziane, chlebek,
-stać sztywno trzymając się mebli,
-zaczęła w końcu przekładać nogi postawiona na podłodze (już mieliśmy umawiać się do lekarza, bo nie sprężynowała, tylko stała sztywno do niedawna),
-pić wodę  z niekapka (i z gąbki do mycia),
-spać w swoim łóżeczku i pokoju.

Waży jakieś 8,300 i ma 70cm.



A oto co robiliśmy w miniony weekend:

zaczęło się tak:





a później było już tak:










Dziś niestety temperatura przekroczyła u nas 30 stopni, więc siedzimy i chłodzimy się w domu.
Nawet Kuba nie ma ochoty wyjść na plac zabaw...
Oby jutro było chłodniej :P

piątek, 3 sierpnia 2012

Problemy z jedzeniem i brak apetytu

Od paru dni Maja nie ma apetytu. I z dnia na dzień jest coraz gorzej. Najpierw odmówiła jedzenia owoców i deserków, później kaszy zjadała tylko po parę łyżeczek rano ale obiadek zawsze był zjedzony cały. Od wczoraj niestety i tego Maja nie je. Już nawet próbowaliśmy powrócić do papek z nadzieją, że może w takiej postaci obiad zostanie zjedzony, ale nie pomogło. Maja nawet nie chce spróbować co ma na talerzu. 
Dobrze, że chociaż mleko jeszcze pije. Problem jest tylko  w tym, że ostatnio Maja mało w ciągu dnia piła dopiero wieczorem na noc więcej, więc teraz nie ma go za wiele i nie zawsze jej wystarcza.
Maja do grubasków nie należy więc boimy się, że jeszcze bardziej spadnie z wagi :/
Wydaje mi się, że problem znajduje się w dziąsłach. Ząbki widać pod nimi już od jakiegoś czasu. I to tak wyraźnie, że nieraz wydaje mi się, że już się przebiją, ale jak do tej pory nic się nie dzieje.
Oprócz tego mała budzi się od przedwczoraj w nocy i później nie możemy jej uśpić. Nie chce jeść, pić tylko leży z nami i biedna grzebie paluchami w buzi. Zauważyłam też, ze ostatnio znęca się nad ustnikiem w niekapku gryząc go zawzięcie i pocierając nim o dziąsełka. I nie daje go sobie zabrać nawet jak picie się już skończy.
W przyszłym tygodniu idziemy z nią na zaległe szczepienia więc, jeśli sytuacja się nie poprawi, może nasza pani doktor nam coś poradzi.  Tylko, że pewnie powie, że to wina zębów i karze cierpliwie czekać. Trzy miesiące temu mówiła nam, że Maja ma bardzo rozpulchnione dziąsła i, że na pewno już niedługo się coś wykluje. Wszystkie dolegliwości wtedy zwaliła na ząbkowanie. Ciekawe co powie tym razem...
Czytałam gdzieś niedawno, że dzieci ząbkują pomiędzy 4 a 9 miesiącem życia. Nasza Maja chyba jest wyjątkiem. Za trzy dni skończy 9 miesięcy   a zębów na koncie zero.

czwartek, 2 sierpnia 2012

Przeprowadzka

Maja od jakiegoś czasu przesypia całe noce od ok 20-20,30 do 5 rano bez jedzenia, w swoim łóżeczku. Uznaliśmy, że to dobry moment na przeniesienie jej do swojego pokoju. Jak na razie zmiana została zaakceptowana pozytywnie. Zwłaszcza, że są tam też wszystkie jej zabawki i w ogóle jest tam bardziej kolorowo niż u nas. Baliśmy się trochę, że nie będziemy jej słychać w nocy, ale Maja kiedy się obudzi nie płacze tylko stęka i woła nas po swojemu.
Muszę się pochwalić również, że ostatnio coraz częściej zdarza się jej usypiać samej bez cyca. W zamian codziennie wieczorem przytulany jest tygrysek, który stał się stałym bywalcem w jej łóżeczku. Na szczęście już nie wybudza jej w nocy.
A nie tak dawno zastanawiałam się jak przyzwyczaić ją do własnego łóżeczka. Czasami dzieci potrafią miło nas zaskoczyć :)

Ostatnio z zapałem czytamy również książeczki. Maja potrafi się skupić nad nimi na coraz dłużej, interesują ją obrazki, faktura. Oczywiście najciekawsze są opowiadania o zwierzętach i wszystkie odgłosy wydawane przez nie. No i mała rozumie coraz więcej słów, reaguje na własne imię, wie co to jest piłka, tygrysek, oczywiście mama, tata, Kuba, huśtawka. Kiedy pytamy się czy chce zrobić, buju-buju od razu szuka wzrokiem huśtawki i cieszy się już na samą myśl.Kiedy spytam się czy chce cycusia, wkłada paluszka do buzi i spogląda mi na dekolt. Tak samo reaguje rano na słowo kasza, tylko tym razem wzrok kieruje na szafkę kuchenną z jej przysmakami.
W ogóle ostatnio zaskakuje mnie jak wiele rozumie. Np ostatnio, kiedy Kuba chciał zabrać jej coś z ręki, krzyczała "nie nie nie". A kiedy zobaczyła tatę w progu mieszkania wracającego z pracy, wołała "tatatata" i wyciągała rączki.
Ma też swoje ulubione zabawki, którymi potrafi bawić się całe dnie, a na inne nawet nie spojrzy.
Przemieszcza się doskonale na pupie i ani myśli o raczkowaniu. I bez tego potrafi dostać się wszędzie, gdzie zauważy coś ciekawego.







Maja demolka:

 Oj, rośnie mi ta córka, rośnie a ja staram się to wszystko jakoś ogarnąć i nie przegapić niczego ważnego.

A to nowy Majowy kącik. Tak wstępnie, bo odmalowany był przed narodzinami małej i na tym wtedy poprzestaliśmy wiedząc, że nie będzie z niego korzystała z początku. Teraz planuje tu małe zmiany i może trochę dekoracji. Zobaczymy :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...