Maja skończyła dziś 9 miesięcy. W ciągu ostatniego miesiąca nauczyła się:
-przybierać pozycję na czworaka, ale jak na razie potrafi z niej tylko usiąść, o raczkowaniu nie ma mowy,
-coraz lepiej przemieszczać, ale na pupie
(widać nie zamierza być taka jak większość niemowląt w jej wieku),
-pokazywać ( na razie wzrokiem) gdzie jest mama, tata, Kuba, tygrysek, piłka, huśtawka, szafka z kaszkami, krzesełko do karmienia itp.
-wyjmować małe rzeczy z dużych,
-podnosić z podłogi najmniejsze okruszki,
-jeść większe kawałki, całe owoce bez mielenia, lubi też biszkopty, chrupki kukurydziane, chlebek,
-stać sztywno trzymając się mebli,
-zaczęła w końcu przekładać nogi postawiona na podłodze (już mieliśmy umawiać się do lekarza, bo nie sprężynowała, tylko stała sztywno do niedawna),
-pić wodę z niekapka (i z gąbki do mycia),
-spać w swoim łóżeczku i pokoju.
Waży jakieś 8,300 i ma 70cm.
A oto co robiliśmy w miniony weekend:
zaczęło się tak:
a później było już tak:
Dziś niestety temperatura przekroczyła u nas 30 stopni, więc siedzimy i chłodzimy się w domu.
Nawet Kuba nie ma ochoty wyjść na plac zabaw...
Oby jutro było chłodniej :P






