sobota, 26 stycznia 2013

Nauka zasypiania

Za poradą pewnej znajomej mamy zaczęliśmy z Mają naukę zasypiania w łóżeczku. Z karmienia piersią jeszcze nie rezygnuję. Może niedługo Maja sama do tego dojrzeje. Na razie chciałam tylko wykluczyć karmienie nocne i co z tym związane pobudki.
Wieczorem, tak jak zawsze, Maja je kolację, kąpie się, później dostaje cyca, ale nie jak to było do tej pory w naszym łóżku, ale w swoim pokoju na fotelu.  Potem wkładamy ją do jej łóżeczka, czytamy książeczki, gasimy światło. Ja siedzę z nią póki nie uśnie. 
Pierwszego wieczoru Maja zupełnie nie wiedziała co jest grane i dlaczego nie idziemy do dużego łóżka . Było trochę płaczu. Szczerze mówiąc, to byłam naszykowana na to, że jak będzie bardzo płakać, odłożymy naukę na bliżej nieokreśloną przyszłość. Ale marudzenie trwało ok 20 mn, raz wzięłam ją na ręce, kiedy zaczęła bardziej płakać i odłożyłam z powrotem do łóżeczka. Za każdym razem kiedy wstawała, bez słowa kładłam ją na poduszkę. Po ok 30mn usnęła i obudziła się dopiero po 7 rano!
Drugi dzień wyglądał podobnie i znowu przespaliśmy całą noc. Tzn Maja, bo mama budziła się z przyzwyczajenia i wstawała sprawdzić czy dziecko jest przykryte.
Dziś dzień trzeci i mogę powiedzieć, że płaczu już nie było w ogóle. Była chwila marudzenia i po 15 mn Maja usnęła. Uważam to za wielki sukces, ponieważ ostatnio usypiana w naszym łóżku, potrafiła wojować z nami nawet do 21. A to godzina 20 a dziecko śpi i to do rana.
O dziwo przez te dwa dni Maja w dzień też jakby trochę zapomniała o cycusiu. Niestety ja nie mogłam, ponieważ nagle piersi zrobiły mi się przepełnione i powstał nowy problem jak sobie z tym poradzić?
Macie może, drogie mamy,  jakieś sposoby na zmniejszenie produkcji mleka?

Nauka zasypiania bez cyca daje także efekty w dzień:


Parę migawek z naszego dnia :







Bo najlepiej jest na bosaka...









12 komentarzy:

  1. Fajnie, że jesteś konsekwentna. To najlepsze co można zrobić, by Mała nauczyła się spać u siebie - zacząć ją uczyć w miarę wcześnie. Co do laktacji to działa ona na zasadzie popytu - podaży - produkuje się tyle, ile jest potrzebne. Jeśli masz bardzo nabrzmiałe piersi możesz odciągnąć trochę, ale tylko tyle, by poczuć ulgę. Następnego dnia będzie już lżej, piersi nie będą tak nabite mlekiem. Generalnie z każdym dniem powinno być lepiej. Też właśnie jestem na etapie ograniczenia laktacji:) Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w miarę szybko się to jakoś unormuje.
      Dzięki za poradę :)

      Usuń
  2. Brawo!!! ja stosuję tą metodę usypiania od dawna i działa - Synus przesypia całe noce /wczesniej budził się ok 1 w nocy i chciał do nas do łóżka - nam to nie przeszkadzało, kochamy z nim spać, teraz gdy ma łóżko bez szczebelków nie chce mu się do nas przychodzić/.......Zdjęcia cudne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My chyba trochę za późno się za to zabraliśmy, ale do tej pory było nam tak wygodniej. Niestety od jakiegoś czasu Maja nie śpi już tak spokojnie i chyba też jej doskwierał brak miejsca w naszym łóżku :-)

      Usuń
  3. U nas to różnie wygląda, w różnych miejscach ją usypiam niestety.
    Przy cycusiu oczywiście.
    Kiedy chciałam w jej pokoiku, udało się ale tylko trzy dni, potem uciekała ;)
    Siłą jej nie brałam i zostało że usypiam w sypialni. lub na huśtawce! Tak, ona sama do niej idzie i bierze ze sobą misia. Mam ją huśtać i tak czasem zasypia w mig ;)
    Niestety w nicy się budzi na cycusia jeszcze;)
    Z Emilką było zupełnie inaczej. Ona bardzo szybko zaczęła spać całą noc w swoim łóżku ;)
    Chyba napisze o tym posta u mnie na blogu;))

    Gratuluję Tobie i córci że się udało, że jest Wam tak dobrze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Każde dziecko jest inne i ma inne potrzeby. My chyba wybraliśmy odpowiedni moment dla Mai, ponieważ jej też widzę lepiej się śpi samemu. Ma więcej miejsca i nikt jej nie przeszkadza. Rano wstaje uśmiechnięta i wyspana a wtedy zabieramy ją do nas :)

      Usuń
  4. ooo, jak szybo. zuch dziewczynka i zuch mama.
    nie taki diabeł straszny.
    oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to w dużej mierze dzięki Wam i Twojemu postowi odnośnie usypiania Emilki zmobilizowalyscie nas w końcu do działania :D

      Usuń
  5. Od kilku dni jestem nianią 6-miesięcznej dziewczynki :)
    Mimo, że ma dopiero 6 m-cy niedawno rodzice ją odzwyczaili od smoczka, z którym zasypiała.
    Trwało to 3 dni dzięki stanowczości i uporowi rodziców, jak widać małemu brzdącowi wcale taki gadżet nie jest potrzebny.
    Jako, że mama wraca do pracy od poniedziałku to chcieli by mała przesypiała całe noce.
    I pomału to się zaczyna udawać. W nocy nie potrzebuje już jedzenia, wcześniej jak się obudziła rodzice dawali jej herbatkę do picia. Teraz nawet herbatki nie potrzebuje. Wskutek czego nie ma po co płakać w nocy, śpi od 20 do 6 rano :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się domyślam mała jest karmiona butelką a dzieci butelkowe z reguły o wiele wcześniej przesypiaja noce. Jak pisałam w poście mój Kuba też szybko oduczyl się jedzenia w nocy :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...