czwartek, 24 stycznia 2013

Kolejny post o usypianiu

Ostatnio na blogach pojawiło się wiele postów na ten temat. Widzę, że każda z mam ma swój sposób na usypianie dziecka a i dzieci, każde przecież różne, lubią zasypiać na różne sposoby. Z mamą, z tatą, w łóżeczku, w dużym łóżku, z pieluszką, smoczkiem czy przytulanką, każde dziecko potrzebuje codziennego rytuału, który daje mu poczucie bezpieczeństwa i pozwala usnąć szybko i spokojnie.

U nas z Kubą od samego początku ze spaniem nie było żadnego problemu. Kuba już od początku spał we własnym łóżeczku. Wieczorem dostawał butelkę, odkładaliśmy go do łóżeczka i po prostu spał aż do następnego karmienia. A budził się jak w zegarku... Później doszło wieczorne czytanie książek a karmienia nocne poszły w odstawkę tak jak i wszelkie pobudki nocne. Wszystko było proste, poukładane . Wyjątkiem oczywiście były dni kiedy Kubę męczyła jakaś choroba, ale to chyba rzecz normalna.

No właśnie. Drugie dziecko. Zupełnie inne. Zupełnie inne charaktery. A najważniejsze zupełnie inne sposoby karmienia. Założenie z początku było takie same jak z Kubą. Nakarmione dziecko odkładamy do łóżeczka i dziecko śpi. Na pozór prosta sprawa. Ale tu zaczęły się schody. Różnica między dzieckiem na butelce a dzieckiem karmionym piersią jest taka, że butelkowe wypija swoją porcję w 5 mn i jest najedzone. A dzieci na piersi? Nam akurat trafiła się osóbka, która jeść mogła godzinami. Co godzinę przez godzinę wliczając też i noc. A matka nie robot spać też musi. I tak Maja na stałe zagościła w naszym łóżku. 
Z początku myśleliśmy, że to tylko chwilowe. Bo przecież Kuba mając ok 8-9 miesięcy już nie jadał w nocy.  I tu kolejny błąd. Maja lubi popić do tej pory. A, że w dzień nie ma na to czasu, pije w nocy.
Picie nocne ograniczyliśmy do jednego -dwóch kiedy Maja miała prawie rok. Teraz zdarzają się noce i to coraz częściej, że mała nie budzi się w ogóle. Dosypia do rana. 
Ale został problem usypiania. Nie ma innego sposobu na uśpienie Mai bez jakichkolwiek histerii, jak nie przy piersi. I to jeszcze na leżąco, ponieważ na kolanach jej nie wygodnie. Wygląda to tak, że Maja usypia w naszym łóżku  a potem przenosimy ją do łóżeczka. Jeśli się obudzi w nocy, D przynosi ją z powrotem do nas. A spanie z nią... jak tu by to ująć.... Ciężko nie wstać połamanym.
Co jeszcze wiąże się z tym wszystkim? Fakt, że tylko ja mogę Maję uśpić. Ciągle nie możemy z mężem wyjść gdziekolwiek sami a już na pewno nie wieczorem. Często wstajemy niewyspani, pokopani przez własną córkę i połamani. O godzinie 19 musimy rozbierać nasze łózko i zamieniać salon w sypialnię. Maję usypia się coraz ciężej odkąd nauczyła się uciekać nam z łózka. Matka po prawie dwóch latach chciałaby się napić (oczywiście od czasu do czasu) jakiegoś wina czy innego alkoholu. W końcu jest od dawna pełnoletnia. Matka też była kiedyś pewna, że po roku zacznie znów sypiać jak człowiek 8 godzi pod rząd...

Do czego dążę... Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zaprzestaniem karmienia piersią. Po cichu liczę, że rozwiązałoby to nasze problemy ze spaniem, usypianiem i może z paroma innymi rzeczami. Tylko tak strasznie mi żal tych naszych chwil sam na sam. kiedy nic więcej się nie liczy tylko my...

Na osłodę moja wieczorna Truskaweczka:




poniedziałek, 21 stycznia 2013

Dzień Babci i Dziadka

Świętowaliśmy już wczoraj z moimi dziadkami czyli pradziadkami dla Mai i Kuby. Dziś Kuba miał uroczystość w przedszkolu a później jeszcze odwiedziny u mojej mamy i drugiej babci z dziadkiem.
Załapaliśmy się na pyszne ciasta i dostaliśmy butelkę wina, które mój dziadek robi od wielu lat osobiście. I zawsze mówi, że wyciąga już ostatnią butelkę. W sam raz na długie zimowe wieczory ;)

Pierwsze laurki od Mai


I część laurek , które zrobił Kuba z moją pomocą.


Oprócz tego Kuba robił jeszcze laurki w przedszkolu. A że dziadków i pradziadków ma sporo, więc i napracować się troszkę musiał.


Nasze zabawy domowe.

Hulajnoga w spadku po bracie. Pierwsze próby jeżdżenia za nami . 
Ale najlepiej się jedzie na siedząco.




Mała sprzątaczka. Może jak podrośnie będzie pomagała trochę mamie.



Wczoraj odkryliśmy nowego ząbka u Mai. Wyszedł zupełnie niepostrzeżenie, bez żadnego płaczu, marudzenia i braku apetytu. Byliśmy raczej zdziwieni tym odkryciem, ponieważ poprzednie zęby były okupione nieprzespanymi nocami i marudzeniem. A tu taka niespodzianka. Mam nadzieję, że reszta ząbków też wyjdzie w podobny sposób.

sobota, 19 stycznia 2013

Maja okiem taty

czyli przegląd  z taty telefonu.

Patrze na te zdjęcia i nie mogę uwierzyć, że jeszcze niedawno była taka malutka.


Łysolka mała :)





Pierwsze próby siedzenia.


Z ukochanym tygryskiem. 


Huśtawka. 
Kiedy będzie już wiosna?


Tak wygląda Maja codziennie rano :)


 Kitka.


 U kolegi.

Ulubione miejsce. tygrys oczywiście też musi być. 


Przed urodzeniem Mai na tapecie w telefonie męża byłam ja z Kubą. Przez cały czas jedno i to samo zdjęcie. Odkąd na świecie pojawiła się Maja, nasze zdjęcie zostało schowane gdzieś w pamięci telefonu a na tapecie króluje tylko córa. 
Oczywiście wygląd naszych telefonów ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. Maja jest oczkiem w głowie taty. D. zupełnie oszalał na jej punkcie. 
Mąż zawsze tłumaczy, że nie ma różnicy między nimi, że kocha ich oboje. Jednak ja widzę, że kiedy mówi o córce (a mówi często) ma taki błysk w oku i uśmiech na twarzy. A ona ostatnio weszła w taki okres, że mama owszem ,jest dobra do pocieszania, usypiania itp, ale do zabawy i innych przyjemnych rzeczy najlepszy jest tata. To jemu przynosi kapcie, kiedy wraca do domu, to jego ciągnie za rękę, żeby poszedł z nią na spacer, do niego przyjdzie kiedy je obiad i tata ostatnio nawet lepiej karmi niż mama!
Rośnie córeczka tatusia.

Ja też zawsze byłam bardziej córeczką tatusia niż mamy. Zostało tak do tej pory. To z tatą zawsze miałam lepszy kontakt, to tata pocieszał, tłumaczył, zabawiał, rozweselał. On był zawsze tatusiem a mama po prostu mamą.   I myślę, że ten schemat powtarza się bardzo często. Przykładów nie muszę daleko szukać. 
 I u znajomych i w rodzinie. Syn jest synem. Każdy mężczyzna chce mieć syna, ale to córki potrafią bezgranicznie i nieodwracalnie zawładnąć ich sercami .


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...